Ks. Józef Gniewniak (1922-2000)

Ksiądz katolicki

Duszpasterz
akademicki

Wychowawca
i przyjaciel młodzieży

Skromne wspomnienie o wielebnym księdzu Józefie Gniewniaku

s. M. Józefa Gebel O.P.

 Moje wspomnienie o ks. dr J. Gniewniaku dotyczy wspólnych kontaktów na polu pracy katechetycznej parafii św. Jakuba w Warszawie (lata 60. i 70. ub. wieku).

Był wówczas odpowiedzialny za ten dział parafialnego duszpasterstwa. Duża odległość czasowa nie pozwala sięgnąć do szczegółów współpracy, które zatarły się w mojej pamięci, dlatego ograniczę się do globalnego spojrzenia na tę wybitną postać kapłana, którą zachowuję we wdzięcznej pamięci.

Widzę Księdza Józefa jako charyzmatyka odznaczającego się bardzo silnym wpływem zarówno na młodzież, szczególnie męską, jak i na dorosłych parafian. Jego lekcje religii cieszyły się wielką frekwencją, a niedzielne msze święte z homilią ks. Gniewniaka przyciągały tłumy, zwłaszcza parafialnej inteligencji.

Zastanawiam się, jakie cechy jego oryginalnej osobowości miały tak wielki wpływ? Czy wybitna inteligencja i szerokość jego poglądów, ukazujące prawdziwą skalę wartości i chroniące go od zniewolenia drobiazgami szarego życia? Nie zwracał zbytniej uwagi na swój zewnętrzny wygląd, miał swój system katechizacji, uciekając się często do przekazu filmowego, a pamięć o swym katechecie trwała w dorosłym życiu jego uczniów. Czy okazywanie szacunku swemu rozmówcy i zaufanie do niego? Drzwi jego mieszkania były prawie zawsze otwarte i każdy miał wolny wstęp do jego „ ogrodu zoologicznego”. Angażując mnie do pracy katechetycznej w parafii św. Jakuba przyjął mnie bardzo życzliwie wiedząc, że wówczas stawiałam pierwsze kroki w tej pracy.

Czy wreszcie ukazywanie świata nadprzyrodzonego w sposób pociągający a nie zniewalający? Przypuszczam, że tę postawę kształtowały również przeżycia okresu spędzonego w obozie w Oświęcimiu.

A przede wszystkim głównym źródłem cech jego osobowości były łaski charyzmatyczne, którymi Jezus Chrystus ubogacił swego wiernego sługę - Czcigodnego Księdza Józefa Gniewniaka, a które trudno wyrazić słowami. Pozostaje jedynie wdzięczność Panu Bogu i modlitwa za duszę śp. Józefa.

Requiescat in pace!

Zielonka, 19.X.2002